Kategoria

Paryska historia

Część pierwsza

Szedł ulicą w kierunku śródmieścia, gdy zadzwoniła jego komórka. To Luc
Berton.
Zatrzymał się i odebrał połączenie, mimo hałasu wywołanego gwarem rozmów,
różnymi
odgłosami i warkotem silników. Zgiełk potęgowali kierowcy aut stojących na
zakorkowanej
ulicy, walczący klaksonami o wolną drogę.
- Cześć Luc! I co?
- Yves, słuchaj, cholernie się cieszę, wszystko załatwione, masz u nas angaż
od października! – usłyszał uradowany głos Luca.
- Super, dzięki przyjacielu – odpowiedział Yves i po chwili dodał:
- Spróbuję poszukać locum, zamierzam przyjechać dwa tygodnie wcześniej.