Kategoria

Oczami chłopca z przedmieścia

Jeszcze wiele lat po drugiej wojnie ze Starych Włoch na Nowe można było wybrać drogę przez tunel, pod peronami, albo znacznie ciekawszą, przez przejazd zamykany na szlabany. W tunelu dla pieszych, pod peronami, zwykle stała woda. Dlatego jako mali chłopcy ganialiśmy się tam w gumowcach. Prawdziwą atrakcją był dla nas przejazd kolejowy. Właśnie tam mnóstwo się działo. Ruch pociągów był duży, więc szlabany otwierano na bardzo krótki czas.
Na przejeździe w długiej kolejce czekały wozy konne, ręczne platformy na dwóch kółkach, piesi, rowerzyści, czasem jakaś ciężarówka i autobus. Każdy chciał przejechać, wszystkim się śpieszyło.